"Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.

Człowiek jest mu winien poszanowanie,ochronę i opiekę."

Art. 1.USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt

Pełną opiekę weterynaryjną nad wszystkimi naszymi podopiecznymi  zwierzakami  jak  również nad tymi, którymi zajmujemy się w terenie czyli sterylizacje , pomoc wszystkim bezdomnym i poszkodowanym psom i kotom sprawuje nasza  Pani Doktor Barbara Zelewska-Pankanin. Pani Doktor przejmuje od nas również psy i koty , które zostały zabrane przez nas z ulicy do własnego domu. Pomaga im bezinteresownie, leczy, karmi i wydaje do adopcji. Jest naszym wsparciem i bez niej nie mogłybyśmy pomagać w tak znacznym stopniu.  Jako jedyna lekarka potrafiła zrozumieć, że leczenie bezdomności musi mieć inną cenę, dzięki temu leczymy setki a nie dziesiątki. Dziękujemy!!!

Menu witryny


Przekaż Darowiznę

Kwota darowizny:

Stronę odwiedziło

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj18
mod_vvisit_counterWczoraj60
mod_vvisit_counterW tym miesiącu1358

Linki do Stron

    miau_pl

    facebook

    Gościmy

    Naszą witrynę przegląda teraz 12 gości 

    Nasze Logo

    nasze logo m

    Zdjęcie zostało umieszczone dzięki uprzejmości i za zgodą autora. 

    http://tajus.ubf.pl

    Start

     

    O ile trafiające do nas kociaki zwykle znajdują dom w ciągu kilku tygodni, to starsze nie mają już tyle szczęścia. A przecież one też potrzebują miłości. To prawda, że czasem trudniej im się dogadać z innymi pupilami. Może też minąć trochę więcej czasu nim bezceremonialnie wpakują nam się na kolana i zaczną ocierać się o nas pyszczkiem (by zostawić feromony policzkowe, którymi znaczą bezpieczny teren). Za to dorosłe koty są o wiele spokojniejsze niż maluchy. W nocy nie biegają bezustannie najdłuższym korytarzem, jaki są w stanie znaleźć (po co korzystać z supermocy bezszelestnego poruszania się, skoro można obudzić nie tylko państwa, ale i sąsiadów?!). Mniej demolują wszystko co dynda, zwisa bądź szeleści - ale nadal można je  zaprosić do zabaw.

     

    Przedstawione poniżej koty są kotami, które zostały wyrzucone z domów, bądź uciekły. Są po zabiegach ubezpładniających, które w przypadku kocurów znacznie zmniejszają agresję - a więc i szanse na przeżycie w miejskiej dżungli. Nie nadają się do życia na ulicy - zwyczajnie sobie nie poradzą. To kanapowce i miziaki, które nie upolują nic poza szmacianą myszą, a nawet jakby coś znalazły, to dzikie koty mogą bez problemu im to odebrać i przepędzić z terytorium.

     

    geraltGeralt (bądź Gerard) jest obecnie bardzo zestresowanym emerytowanym łowcą. Podczas próby adopcji został niemiłosiernie sprany przez pierwszego kocura potencjalnych właścicieli. Teraz tylko by siedział w kanapie, kuląc się ze strachu. Wystarczy kilka dni spokoju bez innych zwierząt, a Geraltowi z pewnością powróci humor i znów będzie tym samym leniwym miziakiem, co zawsze.

     

     

    OksyniaOksynia ma za sobą już drugą próbę adopcji. Szuka domu bez innych zwierząt, bo w przeciwieństwie do Geralta, to ona może spuścić im łomot. Dla ludzi jest grzeczna i spokojna. Bardzo pilnie potrzebuje nowego domu, choćby nawet tymczasowego, gdyż ze względu na jej zaczepną naturę nie może czekać razem z innymi naszymi podopiecznymi.

     

     

    JenaJena jest równolatką Geralta i Oksyni. Tak jak i ta kocica potrafi być nieprzyjemna dla innych zwierząt. Do ludzi natomiast garnie się i mruczy, gdy jest głaskana. Tylko spójrzcie na jej piękne szylkretowe umaszczenie i idealny wyraz kociej pogardy dla świata na pyszczku. Ta księżniczka zasługuje na to by podsiadać właścicieli na fotelu, a nie squatować po piwnicach i śmietnikach.

     

     

    Saturn2Saturn na dom czeka od czerwca. Jest młodszy od Geralta, Oksyni i Jeny, o pogodnym usposobieniu. Niestety odkąd poprzedni właściciele urozmaicili sobie urlop o wyrzucenie kota, szczęście się do niego nie uśmiecha. Kolejne sesje fotograficzne i ogłoszenia nie dają rezultatu. A przecież on jest śliczny - złotawo-brury, z pięknymi, dużymi, ciekawymi świata oczami. Ciężko nam uwierzyć, że nikt nie ma w sercu i domu miejsca na słodkiego półtora rocznego tulaka.

     

     

    KastorKastor jest z przedstawionej przez nas piątki najstarszy (trzy i pół roku), choć wcale nie wygląda. Bury, z białymi skarpetkami i puszystym szaliczkiem oraz plamką na nosie, która wygląda, jakby dobrał się do śmietany. Kocurek jest niepełnosprawny - przednia lewa łapka najprawdopodobniej uległa urazowi, ale nie stanowi to przeszkody do adopcji. Kastor czeka na nowych właścicieli, najlepiej z domem niewychodzącym (ze względu na łapkę).

    Poprawiony (środa, 17 grudnia 2014 00:19)

     

     

    Niestety, ..... Za dużo problemów, za dużo złamań..... za dużo cierpień.... Brak nam słów, bo musiałyśmy podjąć decyzję, nawet nie wiem jak obrać słowa w odpowiednią skórkę. Fabien doznał poważnego uszkodzenia kości, pomimo operacji okazało się,że jest również uszkodzony kręgosłup. Kot miał szanse ale tylko na załatwianie się pod siebie. Walczyliśmy wszyscy do końca. Fabien pozostanie na zawsze w sercu naszym i kochającej go Pani, Lucynie, której biło do niego najmocniej.

     

    Lucynko razem uratujemy cały świat.

     

    Poprawiony (sobota, 13 grudnia 2014 19:34)

     

     

    Zaginął kocur

    08.12.2014

     

    4 grudnia wyszedł z domu na ulicy Fenikowskiego w Rumii (okolice Auchan) i nie wrócił dwu i pół-letni kocur. Zwierzak jest po kastracji, a wędrówki po okolicy nie są mu obce. Dotychczas jednak zawsze wracał do domu na noc.

     

    Jak widać na zdjęciu, kot jest biało-bury.

     

    W chwili zaginięcia miał na sobie czerwoną obróżkę.

     

    Kontakt: Anna Kwiatek 501085360

     

     

     

     

     

     

     

     

    Poprawiony (poniedziałek, 08 grudnia 2014 16:47)

     

     

    Niestety mamy smutne wiadomości o Orlinie, kotce poturbowanej przez psa. Przestała jeść, słabła w oczach, szwy zaczęły się rozchodzić a nam przyszło na myśl by sprawdzić czy przyczyną jej bólu jest tylko pogryzienie przez psa. Został pobrany wycinek skóry i wysłany do badania. Okazało się , że Orlinka miała raka. By nie męczyć już dalej kota została podjęta decyzja o eutanazji. Serdeczne podziękowania dla wszystkich, którzy jej kibicwali a nie doczekali się dobrego zakończenia. Przykro nam... Gdzieś daleko , gdzieś wysoko, gdzieś po prostu ona z nami jest........Dla Patrycji - opiekunki Orlinki wyrazy głębokiego współczucia!!!

     

    Orlina Odeszła 06.12.2014r.

     

    W związku z powyższym chciałybyśmy w jej imieniu podziękować za wszystkie wpłaty. Nadwyżka kwoty zostanie przekazana na ratowanie innych potrzebujących, których wciąż przybywa, gdyż otrzymujemy codziennie zgłoszenia o wypadkach.

     

    Poprawiony (poniedziałek, 08 grudnia 2014 00:42)

     

    kot po wyadku

    Prosimy o pomoc w leczeniu kota po wypadku. W dniu 07.12.2014r. przy ul. Gdyńskiej w Rumi znaleziono czarnego , wykastrowanego kota leżącego bezwładnie na poboczu. Szybka interwencja naszego weterynarza z Redy uratowała mu życie. Przyjechał, odebrał go i tego samego dnia podjął się operacji.

     

    Kot ma złamaną żuchwę, która została zdrutowana i odpowiednio usztywniona, natomiast tylna złamana noga wstawiona w gips. Walczymy i potrzebujemy wsparcia. Kot przebywa w Lecznicy w Redzie.

     

    Kontakt w tej sprawie z Agnieszką tel. 516 184 560. Bardzo potrzebny jest dom tymczasowy, by w piątek Fabien miał gdzie się podziać po wypisaniu z lecznicy.

     

    Poprawiony (poniedziałek, 08 grudnia 2014 00:58)

     

    Liczby

    Naszych
    podopiecznych: 55

    W tym zwierzaki trudnoadopcyjne: 17


    Sterylizacje 421

    Kastracje 190

    Adopcje 761

    Banery na stronę

    na_glowna

    Nasi Sponsorzy

    fb1


    baner bz


    1TRIO stolarka

     

    Nasi Weterynarze

    Barbara Zelewska-Pankanin 
    lek. wet. spec.
    chorób psów i kotów.
    Stomatolog ortodonta
    weterynaryjny
     
    ul. Krakowska 30, Rumia
    Tel./Fax 58 671 23 66
    Tel. 502 305 845
    Aleksandra Bohdanowicz
    lek. weterynarii
    Kom. 600-439-270
    Godziny otwarcia:
    Pon. - Pt. 10:00-19:00
    Sob. 10:00-14:00
    www.stomavet.pl

    Gabinet lek. wet.
    Łukasz Małyszko i
    Katarzyna Lewandowska

    ul. Jaśminowa 11, Reda
    tel.
    790 777 233

    GODZINY OTWARCIA:
    Poniedziałek-Piątek 12.00-20.00
    Sobota 10.00-13.00
    www.wet-reda.pl


    Gabinet Weterynaryjny
    i Pogotowie dla Dzikich Zwierząt
    lek. wet. Dorota
    Kałkowska-Pozarzycka
    ul. Rdestowa 6/2, Gdynia
    Tel. 58 629-62-29
    Godziny otwarcia:
    Pon. - Pt. 10-19
    Sob. 10-13

    Przychodnia Weterynaryjna
    VET CENTRUM
    ul. Chylońska 230/4, Gdynia
    Tel. interwencyjny (24h) 720-886-995
    Godzinny otwarcia:
    Pon.- Pt. 9.00-20.00
    Sob. 10.00-18.00
    Niedz. 15.00-18.00